Niechciana zebra przy PKM Karwiny

Fot. Lechosław Dzierżak

Przygotowania do budowy nowej stacji PKM na Karwinach w Gdyni weszły niedawno w kolejną fazę przed realizacją. W trakcie konsultacji zignorowano jednak bardzo ważny dla mieszkańców postulat - przejście dla pieszych z przejazdem rowerowym przez Wielkopolską po wschodniej stronie projektowanego węzła. Sprawa stanęła też na ostatnie Radzie Rowerowej i mimo przychylnych, ustnych deklaracji Wydziału Inwestycji sytuacja została bez zmian - Piesi i rowerzyści będą znacznie nadkładać drogi aby dostać się z Sopockiej na drugą stronę ulicy Wielkopolskiej.

— Trudno cokolwiek poradzić na prosamochodowe inspiracje władz zlecających projekt. Skoro Wielkopolska ma pozostać gdyńskim Orinoko z priorytetem dla aut, dajmy mieszkańcom przynajmniej minimum komfortu jej przekraczania – mówi Kajetan Lewandowski z Rowerowej Gdyni.

Przy stacji PKM Karwiny będą się zbiegać szlaki rowerowe w relacji północ-południe (z Demptowa i Witomina do Gołębiewa i Oliwy) oraz wschód-zachód (miejska trasa Dąbrowa - Śródmieście) oraz trasa łącząca okolice PKM Karwiny z Brodwinem i stacją SKM Kamienny Potok. W obecnym układzie piesi i rowerzyści podróżujący z północnej części miasta w kierunku Sopotu nie będą mieli możliwości wygodnego przekraczania ulicy Wielkopolskiej. Jednocześnie obok zaprojektowano zajmujące dużo przestrzeni wielopasmowe skrzyżowanie dla samochodów z wyspą centralną. Udrożni ono wyłącznie ruch samochodowy pomiędzy ulicą Strzelców a Sopocką. Na przejście dla pieszych i przejazd dla rowerów zabrakło miejsca, a niezmotoryzowanych użytkowników węzła wysłano do tunelu oddalonego około 150 metrów od skrzyżowania. Takie podejście do projektowania – rodem z lat 60-tych XX wieku – nie ma nic wspólnego ze zrównoważonym transportem, jaki chcą podobno wdrażać władze miasta.

Stowarzyszenie „Rowerowa Gdynia” wysłało petycję do prezydenta Wojciecha Szczurka, aby zaprojektować brakujące przejście dla pieszych z przejazdem rowerowym. Powoływano się na minimalną ingerencję w istniejące oprogramowanie świateł i miejskie plany wzrostu ruchu rowerowego opisane w audycie BYPAD.

Niestety po upływie urzędowego terminu nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi,a postępowanie biegnie jak gdyby nic się nie stało. Takie traktowanie coś nas do czasów Zdublowanej Estakady,  zwłaszcza, że postulat podnoszono także na etapie konsultacji społecznych. Jest duże ryzyko, że na etapie wykonywania prac będzie już za późno. Szkoda zmarnować tej skali środki na niedopracowany projekt węzła, który zamiast służyć, będzie uprzykrzał życie mieszkańcom 3 zachodnich dzielnic Gdyni przez kilkadziesiąt lat.

Mamy nadzieję, ze zainteresowanie opinii publicznej obudzi odpowiedzialne instytucje. W załączniku pełna treść petycji i zdjęcia lokalizacji na planie projektu.

ZałącznikWielkość
2016_Wezel_Karwiny_PISMO_0107petycja.pdf399.96 KB